NIE w kiosku
„NIE”, nr 7 z 11 lutego 2010 r.

„
A ja nie kocham Tuska” – kolejny głos Agnieszki Wołk-Łaniewskiej w dyskusji o lewicy. Zostanie na polskiej scenie politycznej czy z niej zejdzie? Powinna współpracować z PiS czy podkładać się PO? I w ogóle jak się to wszystko skończy?

„
Serdecznie witamy powódź” – potop, który wkrótce zapanuje na polskiej ziemi, nie będzie tylko wynikiem obfitości śniegu, ale też nieudolności władzy, jej zbiurokratyzowania, niemrawości i lenistwa.

„
Czasowstrzymywacze” – wymiar sprawiedliwości to nieudolność, zła wola i bałagan. Przykład opinii biegłych o bloczkach betonowych podaje Maciej Wiśniowski.

„
Odwołany skok na bank” – lobbing hazardowy, jeśli w ogóle był, to nic w porównaniu z lobbingiem bankowym i ubezpieczeniowym. Tak w swojej publikacji twierdzi Henryk Schulz.

„
Pięta Achillesowy” – pokraczno-zabawny portret posła PiS Stanisława Pięty narysowany przez Andrzeja Sikorskiego

„
O Jezu, ale kino” – multimedialna indoktrynacja katolicka. Autorka reportażu Malina Błańska nie wie, czy śmiać się, czy płakać.

„
Nieodwzajemniona miłość do medycyny” – zjawisko błędu lekarskiego istnieje, ale jakoby go w ogóle nie było. Publikacja Mateusza Cieślaka.

„
Parytetki domowe” – Iza Kosmala antyszambruje w Kole Gospodyń Miejskich. Z jakim skutkiem? Odpowiedź w reportażu.

„
Muzeum skoku przez płot” – PiS ma Muzeum Powstania Warszawskiego, a Platforma ma mieć Europejskie Centrum Solidarności. Po jaki chuj i dlaczego za nasze pieniądze? Artykuł Waldemara Kuchannego.

„
Rocznica podkucia Kasztanki” i
„Józiu, coś Polskę” – czyli polityka historyczna tygodnika „NIE”. Jeden głos o świętach czczonych przez parlament, drugi o rocznicy konferencji w Jałcie.

„
Pierońskie wersety” – Ada Kowalczyk o antysemickim gaworzeniu biskupa Pieronka.

Plus:
- „OrGietka” – felieton Urbana o pilnej potrzebie powstania reportażu o publicznej telewizji.
- „Święty grill” – felieton Kosmali o zgubnych skutkach związku rusztu z różańcem.
- „Pionki idą do nieba” – Jaruga bezecnie się bawi z Marszałem świętą grą wymyśloną przez Hołownię. Żenada!
- „Małżeństwo poszło się jebać” – rozwód po katolicku: analiza ilościowa i jakościowa.
- „Księdzu w kanał” – o czym Urban rozmawiał z klechą u dentysty.
- „Ludziom płetwy rosną” – jak żyć w mieszkaniu, które przecieka.
- I trochę rubryk: „Tydzień z głowy”, „Oto słowo czarne”, „Wieści z kruchty”, „Wieści gminne i inne” oraz „Listonosz doniósł”.