Urban
Nie piszę dlatego, że miałam napisać o Olewnikach. Zerknęłam na stronę NIE i co? I prawie wszystko co chiciałam napisać, napisał Urban. Prawie, bo jest mięsożerny.
To się musiało tak (albo podobnie) skończyć. Rodzina Olewników to rodzina rzeźników. Rzeźnicy od zawsze mają przejebaną karmę. Nie wierzycie? Poczytajcie w internecie o początkach rzeźnictwa. Jak by nie patrzył to mordercy (nawet jeśli “TYLKO” świń). Współczuję im, bo pewnie są tego nieświadomi, a w fatalnych okolicznościach stracili kogoś bardzo bliskiego. Pocieszeniem niech będzie to, że w następnym życiu powiedzie im się lepiej.
wiosna
Wydaje mi się, że jest wiosna. Wystartowała komisja ds. zbadania śmierci Barbary Blidy. Zimą w sejmie mówili, że ta komisja ruszy wiosną. Widziałam dzisiaj jeden odcinek transmitowany przez moją ulubioną stację TVN 24. Pamiętacie jak kupili sobie helikopter? Przez cały dzień “Błękitny 24″latał po Polsce, kręcił pielęgniarkę, która wpadła samochodem do stawu wracając z dyżuru, niegroźne zderzenie dwóch samochodów pod Łodzią. Szkoda, że nie było wtedy żadnej powodzi. Ostatnio była powódź, ale nie było ju Błękitnego. Szkoda, pewnie Waltery poleciały nim do St. Moritz. Z helikopterem TVNu jak z Kaziem Marcinkiewiczem- znowu wylądował w szkole. Tym razem w swojej. Po byciu premierem i londyńskim bankowcem trudno byłoby wrócić do cudzej, na dodatek państwowej. Marcinkiewicz ma nie tylko zawód belfra- ma taką duszę. Pomyślcie jak wyglądałoby Wasze życie, gdyby nie tylko wasza robota, ale przede wszystkim wasze hobby polegały na nieustannym pierdoleniu morałów, łajaniu, uspokajaniu i pouczaniu innych ludzi. Mistrz ZEN Tsu wybrał się z uczniami na spacer przed siebie. Trafili na ścinkę drzew. Mistrz z uczniami usiedli pod największym z drzew, w którego cieniu mogło się ukryć przed słońcem nawet kilkadziesiąt ludzi. Robotnicy ścinali po kolei wszystkie drzewa, omijając tylko to, pod którym siedział Tsu. Gdy ścięto wszystkie drzewa, mistrz posłał jednego z uczniów, żeby zapytał robotników, dlaczego tego jednego nie ścięli. Robotnik odpowiedział- to drzewo do niczego się nie nadaje, ma zbyt rozbudowane gałęzie, żeby zrobić z niego meble, jest zbyt żywiczne, żeby nadawało się na opał. Do niczego się nie nadaje. Uczeń wrócił i przekazał to mistrzowi, na co Tsu odpowiedział: Bądźcie bezużyteczni jak to drzewo, tylko wtedy przeżyjecie jako wolni ludzie. I Kazio nie przeżył.
LiD to (s)hit!
Olewanie politycznej rzeczywistości w polskich warunkach nie jest ani artystyczne, ani anarchistyczne, ani luksusowe. Jest debilne. Nie tylko dlatego, że wśród 59 bliżej mi znanych “demokratycznych” (nie rządzonych bezpośrednio przez wojsko) krajów na świecie nie widziałam tak jawnego ruchania publicznego umysłu. Na przykład pod względem histotycznym. Chcecie poznać aktualnie najprawdziwszą polską historię? Wystarczy peerelowską książkę do historii przeczytać na odwrót. Nie trzeba wyrzucać szmalu na polskich historyków Alberta i innych. Monitorowanie polskiej polityki jest tak samo ważne jak monitorowanie miesiączek. Po to, żeby kilku sprytniejszych idiotów nie robiło z nas idiotów. Kto z dobrowolnego przymusu głosował na LiD w ostatnich wyborach? Ale Marek Borowski nie robi ze mnie idiotki. Wiedziałam, że ten głupi twór to tylko numer z okazji wyborów. Wiedziałam, że deficyt stołków pod dupy lidowych politykierów spowoduje spięcia już na drugi dzień po wyborach. Wiedziałam, że sztuczny twór oficjalnie nie wytrzyma roku. Już nie ma tak, że tylko papier wytrzyma wszystko. Jest przecież internet. Teraz już tylko kasa wszystko wytrzyma . Wcale nie obrażam się na Borowskich, Lityńskich i innych Olejniczaków. Jak zawsze mam ich w dupie. Za to bardzo wspieram polski oddział największej korporacji na świecie “Kościół rzymskatolicki”. Wierzę, że wystarczy napompować go władzą i pęknie jak balon. Jak w Hiszpanii. A potem z nieba spadnie Zapatero.
ps
zapomniałam dopisać ps: jeśli pierdolę bzdury- piszcie koniecznie. Krytyczne uwagi działają na mnie jak dobre dżointy. Pochwały są mniej użyteczne.
wpis drugi
po krótkim namyśle nie znalazłam w ciągu minionego tygodnia niczego ciekawie wzniosłego. Że nie będzie dorocznego raportu o stanie zdrowia Kaczyńskiego- to przecież smutne, a dla niektórych nawet tragiczne. O sraczkach pana prezydenta będziemy więc jak zwykle dowiadywać się z Faktów i Faktu przy okazji durnych wymówek, gdy obrażony “kartofel” nie będzie chciał gdzieś pojechać z wizytą. Myślę tu głównie o moim przyjacielu Marku Raczkowskim, który cierpi na rzadką chorobę- fobię związaną z ludzkimi odchodami (swoimi i cudzymi). Gówno prezydenta (nawet jeśli tylko w domyśle) nadal będzie jedynym gównem wartym wzmianki w Wiadomościach . Tylko że to ciągle gówno, a uzależniony od TVN Marek na pewno przynajmniej raz w roku nadzieje się na prezydenckie “problemy gastryczne”. Albo to, że za 1,5 mln dolców sprzedano film dokumentujący Monroe robiącego loda jakiemuś facetowi, ale nie JFK. Na świecie są tylko dwie kopie, ta sprzedana za 3 mln zł ( dolar jest tani!!!) i druga w archiwach FBI. A może Monroe zabiło CIA na polecenie zazdrosnego prezydenta??? I ta karma od razu do niego wróciła (karma bezpośrednia), bo zamordowano go rok później. A jednak mam do tego odcinka optymistyczny wątek- wszyscy zdechniemy. Obojętnie czy piekło, czy niebo, czy czyściec, czy styks, czy zbawienie, czy reinkarnacja czy nic- nigdy nie będzie tak samo jak teraz, kiedy to piszę i teraz, kiedy Wy to czytacie. Trochę mi żal, ale bez przesady.
nie- blog
ten blog jest po to, żeby nikt go nie czytał. Żeby czytał gazetę. Chodzi o to, żeby pokazać jak chujowo potrafię pisać. Żeby z kolei było wiadomo, czego nie drukują. Czyli jak NIE jest doskonałe. W tym blogu zawsze znajdziecie coś, co mnie uwzniośliło, poruszyło, oświeciło, pokrzepiło, dodało sił. TEGO NIE MA W “NIE”!!! I nigdy nie będzie. “Wojna Charliego Wilsona”- ja zapraszam do kina, wy płacicie. Reżyser Nichols nie ma w POlsce szczęścia. I on to wie, bo ktoś mu powiedział, że przez półtora wieku w zaborach i wojnach wymordowano całą polską inteligencję. Zresztą Nichols widział na rozdaniu oskarów wajdowski Katyń. Polska nie- inteligencja uznała najnowszy film Nicholsa za gówno. Ja jako ani inteligentka ani nie- inteligentka za genialny uznałam film o tym, że wojny, zbrojenie, wojsko, lotniskowce i czołgi to międzynarodowe szoł w stylu “Taniec z gwiazdami”. Do piekła nie pójdą właściciele firm prodkujących bombowce i sprzedających je wszędzie tam, gdzie brakuje wody. Oni w niebie też się wykupią. Usmarzą się radośni durnie, cymbały siedzące przed telewizorami, cieszące się z tego, że ktoś jest na tyle miły, że codziennie mówi im co mają myśleć, mówić i robić. Teorie spiskowe to bzdura. Zawsze tak podejrzewałam, bo wielki spisek wymaga wielkiego zaangażowania wielkiej forsy i wielkich mózgów. Szkoda zachodu, kiedy najlepszą i najtańszą robotę wykonują durnie. Nie ma masonerii, jest dwóch masonów i tabun durniów. Nie ma PiS-u- jest dwóch PiSowców i tabun durniów. Nie ma PO, LPR, SLD, itd…
Szukaj
Linki
Ostatnie wpisy
O autorce
Tu jakieś informacje o blogu.


