19 listopada 2008

- Co to jest? - zapytał Edgar Małgosiewski zwany Małgosią.

- Krótka lista - odrzekł Dżo Bruździński. - Zawiera nazwiska platformiarzy, którzy bili, biją lub będą bili swoje żony. Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście minister od fikołków Mirek Drzewkowski.

Małgosia rzucił okiem na inne nazwiska.

- No i co z tego? - zastanowił się. - Żony mają to do siebie, że czasem zasługują na lanie. Nie sądzę, żebyśmy z tego zrobili użytek…

- Platformiarze mają listę naszych, którzy skąpią alimentów. - Bruździński spojrzał znaczącą na Małgosiewskiego. - No to my zrobiliśmy listę platformiarzy bijących żony.

Małgosia skrzywił się.

- Opinia publiczna niezbyt dobrze przyjmuje takie rozgrzebywanie życia prywatnego - orzekł. - Dajmy sobie z tym spokój.

- Listę sporządziłem na wyraźne polecenie prezesa Pawła Kurkiewicza - powiedział Dżo z naciskiem.

- No dobrze… - Małgosia stracił nieco rezon i jeszcze raz spojrzał na listę. - Skąd na przykład wiadomo, że doradca premiera od strajków Michał Mini bije żonę?

- Nie bije - stwierdził Bruździński - ale ma takie inklinacje. Jest rozdrażniony, skłonny do wszczynania awantur, opieprza dziennikarki radiowe, zatem lada moment zacznie bić żonę.

- Cienkie rozumowanie… - Małgosiewski wyjął długopis i skreślił nazwisko Miniego. - Poczekajmy, aż zacznie bić.

- Prezes Paweł Kurkiewicz…

- Prezes nigdy nie miał żony, nie wie więc, jakie to mogą być zołzy! - wybuchł Małgosia.

- Prezes nigdy się nie myli - przypomniał Dżo.

Małgosiewski niechętnie skreślił skreślenie.

- To zwykłe babranie się w szambie - utyskiwał. - W ten sposób obniżamy standardy dyskursu publicznego.

Bruździński uważnie spojrzał na Małgosiewskiego.

- Na twoim miejscu uważałbym z wyrażaniem takich opinii - rzekł przez zęby. - Politykę uprawia się tak, jak na to pozwala przeciwnik. A przeciwnik nie przebiera w środkach.

Małgosia machnął rączką.

- No dobra - rzekł zrezygnowany. - Jaki z tego robimy użytek?

- Wytyczne prezesa są jasne. Żądamy dymisji Drzewkowskiego, a opinii publicznej przekazujemy sugestię, że wszyscy platformiarze lubią przyłożyć żonom i dzieciom, a kto wie, czy nie dręczą też psów.

- Dzieciom też?! - przestraszył się Małgosia. - A od kiedy to jesteśmy przeciwko dawaniu dzieciom klapsa? Przecież jest to element chrześcijańskiego wychowania.

- Prawa Sprawiedliwość jest przeciwko przemocy w rodzinie - twardo stwierdził Dżo. - Zaczyna się od klapsa, a stąd już blisko do katowania. Politycy powinni być jak żona Cezara.

- Ciekawe, czy Cezar tłukł swoją żonę? - spytał pod nosem Małgosiewski.

cdn.

 

18 listopada 2008

- Jakie jeszcze kawały opowiadał Sikorzasty? - zapytał minister Sławek Kowalski, szef gabinetu politycznego premiera Kieła. Zebrana w jego gabinecie grupa ministrów odpowiedzialnych za kształtowanie wizerunku premiera w sondażach i mediach wpatrywała się w Sławka jak w obrazek.
- Takie tam… Znasz Radka. To festyniarz, który musi się popisywać - odparł minister Tomek Turecki.
- Panowie, sprawa […]

17 listopada 2008

- Polej! - zaordynował wicepremier Szetyna.
- Dlaczego ja? Kowalski jest młodszy - rzekł minister Turecki odpowiedzialny za kształtowanie dobrego wizerunku premiera w sondażach i mediach.
- Kowalski ma dzisiaj swój dzień - powiedział wicepremier Szetyna. - To Kowalski wymyślił myk z biurem Kieła. Pijemy zdrowie Kowalskiego.
- Zdrowie! - wzniósł toast minister Samoliński, też odpowiedzialny za kształtowanie […]

16 listopada 2008

Władek Strusiak, szef Biura Bezpieczeństwa Narodu i Państwa, był zdumiony, że został wezwany przez Pierwszego Obywatela na rozmowę w cztery oczy.
- Sprawy, o których dziś będziemy mówić, wymagają dyskrecji - rzekł Gaweł Kurkiewicz - dlatego nie zaprosiłem ani Kątwalskiego, ani Kamołowskiego, bo mają za długie ozory.
Strusiak poczuł się wyróżniony.
- To w końcu co wiemy o […]

14 listopada 2008

- Po co mi biuro parlamentarne? - spytał premier Roland Kieł. - Przecież i tak nigdy mnie tam nie było…
- Nie dlatego je ewakuowaliśmy - odrzekł wicepremier Grześ Szetyna. - Ludzie od twojego wizerunku w mediach i sondażach doszli do wniosku, że powinniśmy zrobić jakiś ruch. Mieliśmy dwa wyjścia: pacyfikację lub ewakuację. Wybraliśmy rozwiązanie pokojowe, […]

13 listopada 2008

- Powinieneś być stanowczy i rozwiązać wreszcie konflikt w swojej Kancelarii - radziła Pierwsza Dama, od niedawna nazywana przez męża Maluszkiem.
- Jakoś nie mam do tego serca - przyznał się mąż, czyli Pierwszy Obywatel Gaweł Kurkiewicz, od dawna nazywany przez wrogów politycznych Kurduplem. - Wiem, że Kątwalski z Kamołowskim żrą się jak psy, lecz obaj […]

12 listopada 2008

- Trzeba uziemić grubego - rzekł minister Kątwalski, szef Kancelarii Pierwszego Obywatela.
- Od dawna to mówiłem, ale chcieliście się z nim kolegować - rzucił zgryźliwie minister Strusiak odpowiedzialny w Kancelarii za bezpieczeństwo narodu i państwa.
- Unikałam tego chama od początku - wzdrygnęła się minister Tuńczyk-Ziomalska. - Nie pasował do mojego salonu. Nie ten poziom. Jego […]

11 listopada 2008

- Masz coś do wypicia? - Minister Kamołowski zwany Białym Misiem usłyszał czyjś natarczywy głos.
- To ty, Adaś? - spytał Biały Miś, nie otwierając powiek. - Nie mów do mnie, bo łeb mi napieprza.
- Pytałam, czy nie masz czegoś do wypicia? Ogłuchłeś od tego chlańska? - Usłyszał ten sam głos, z tym że  coraz głośniejszy.
- […]

7 listopada 2008

- Tak trzeba z tym Kurczakiem. Twardo i zimno. Zimno i twardo. Wtedy pęka - zimno i twardo rzekł premier Roland Kieł.
- Tak też robimy, zgodnie z otrzymanymi instrukcjami - powiedział Tomek Turecki, minister odpowiedzialny za kształtowanie wizerunku premiera w sondażach i mediach.
- Macie być twardzi jak stal i zimni jak lód. Żadnych awantur z […]

6 listopada 2006

Piotrek Kątwalski, szef Kancelarii Dużego Pałacu, wciąż nie był pewien, czy został dobrze zrozumiany przez Pierwszego Obywatela Gawła Kurkiewicza.
- Chodzi o instrukcje rządu - powtórzył trzeci raz. - W jaki sposób będziemy je jutro respektować?
- Po pierwsze nie my, tylko ja będę respektował - niewyraźnie odpowiedział Pierwszy Obywatel. - A po drugie to, czy będę […]