2 lipca 2009

- Musicie go trzymać? - zapytał premier Roland Kieł i skrzywił się jak po wypiciu soku z cytryny.

- Nie krzyw się, bo zrobią ci się zmarszczki i nawet fotoszopem ich nie wykasujemy - powiedział minister Sławek Kowalski odpowiedzialny za wizerunek medialny premiera. - Pamiętaj, że niedługo wchodzimy w intensywny czas kampanii i musisz wyglądać supermedialnie.

- Krzywię się na myśl o tym, że podtrzymujemy na stołku tego faszystę Farafafę, prezesa publicznego telewizorka. - Kieł wciąż się krzywił.

- Nie krzyw się, Ronek! - krzyknął minister Tomek Turecki, też odpowiedzialny za kształtowanie i utrzymywanie dobrego wizerunku premiera w mediach.

- Krzywię się, bo nie cierpię faszystów - zapewnił Kieł. - Nie cierpię ich jako ideowy liberał i jako dawny pacyfista. Ci pieprzeni faszyści wciągnęli mi dziadka do wojska. Powiem wam, że czasem faszyści denerwują mnie bardziej niż komuniści.

- Napij się - poradził minister Rafał Samoliński, również odpowiedzialny za pozytywne kształtowanie dobrego wizerunku premiera w mediach. - I pamiętaj, że nasz Wielki Brat zza oceanu zawsze miał w Ameryce Łacińskiej wielu skurwysyńskich dyktatorów, ale to byli jego skurwysyńscy dyktatorzy. Prezes Farafafa to wał, ale zamiast się krzywić, powtarzaj sobie, że to nasz wał.

- Jak to nasz? Były faszysta nasz? - irytował się premier. - Nalej mi, bo, kurna, znów zacznę się krzywić!

- Nie masz się co krzywić - mówił Kowalski, gdy Turecki pośpiesznie napełniał kielichy. - Takie na przykład hieny są obrzydliwe, ale pełnią ważną funkcję w ekosystemie, bo eliminują niepotrzebną zwierzynę. Chorą i słabą. Pozostają jednostki najsilniejsze, przystosowane do trudnych warunków niewidzialnej ręki rynku w dżungli.

- Chcesz powiedzieć, że faszysta Farafafa jest niewidzialną ręką rynku w dżungli publicznego telewizorka? - spytał Roland.

- Oczywiście. - Samoliński przejął odpowiedź z ust Kowalskiego, aby Kowalski mógł spokojnie się napić. - Faszysta Farafafa właśnie wywalił z roboty w publicznym telewizorku sześciuset dziennikarzy. I do kogo media mają pretensje?

- Do faszysty Farafafy? - z niedowierzaniem zapytał Kieł.

- Bingo! Bingo, Ronku! - zaśmiał się Kowalski. - Wszystkie mejnstrimowe media będą rąbać faszystę Farafafę, a tak naprawdę on robi dla nas kawał dobrej restrukturyzacyjnej roboty. On teraz wywala sześćset osób, za miesiąc wywali następny tysiąc. Odchudzi firmę na maksa. I wtedy żaden Napierski z lewicy, żaden Problemik z chłopskiej Partii Młodego Kargula nie zarzuci nam, że dajemy za mało na publiczny telewizorek. Jeszcze dwa, trzy miesiące panowania faszysty i problem mediów publicznych będziemy mieli z głowy!

- Czyli przestaną po mnie jeździć za to, że nie chciałem dać kasy na publiczny telewizorek? - zapytał premier z nadzieją w głosie.

- Przestaną, bo nasz faszysta zrówna publiczne media do poziomu gleby. Jak ideowy liberał - wyjaśnił Samoliński.

- No to zdrowie faszysty! - Kieł wzniósł toast i pierwszy raz tego dnia się uśmiechnął.

cdn.

 

1 lipca 2009

- On nie ma szans - skrzywił się Pierwszy Obywatel Gaweł Kurkiewicz na wieść o zaproponowanej przez brata kandydaturze na prezydenta stolicy.
- Dlaczego? - spytał Paweł Kurkiewicz, brat Gawła i prezes Prawej Sprawiedliwości.
- Żeby wygrać na tak trudnym terenie jak stolica, trzeba być kimś, mieć charyzmę - odparł brat Gaweł, który zanim został wybrany przez […]

30 czerwca 2009

- Wzięlibyście się lepiej do roboty… - mruczał rozdrażniony Pierwszy Obywatel Gaweł Kurkiewicz podczas odprawy dla najbliższych współpracowników.
- Przecież pracujemy - oburzyła się Gosia Pajda. - Ja na przykład w ogóle nie spóźniam się do pracy.
- Ja też - dodał Władek Strusiak.
- Czasem zdarzy mi się spóźnienie, ale za to często zostaję po godzinach - […]

29 czerwca 2009

- Ale ona mnie zaprasza! - upierała się Nelka Kusa, posłanka Prawej Sprawiedliwości i żona Jerzego Elżbiety Kusego, publicysty upadającej gazety „Der Dziennik”.
- To nie przyjmuj zaproszeń - tonem nieznoszącym sprzeciwu rzekł poseł Edgar Małgosiewski zwany Małgosią. - Mów, że cię gardło boli.
- Ale mnie nie boli! A redaktor Monika Ojejnik jest taka miła i […]

26 czerwca 2009

- Walić publiczny telewizorek - rzekł przymilnie minister Sławek Kowalski do premiera Rolanda Kieła, który wyglądał na przemęczonego.
- Walić starych dziadów gadających o misji telewizorka. - Kowalskiemu wtórował minister Tomek Turecki.
- Walić wykształciuchów! - przełknął ślinę minister Rafał Samoliński.
- O kurde! - zaklął premier jak rasowy polityk. - Mówicie jak Kurczaki! A raczej jak Paweł […]

25 czerwca 2009

- Czego ona chce? - zapytał Paweł Kurkiewicz, prezes Prawej Sprawiedliwości.
- Kto? - Nowo wybrany eurodeputowany Dżek Woroneski zrobił nieprzytomną minę.
- Nie rób głupich min! Dobrze wiesz, o kogo chodzi. - Kurkiewicz zmrużył oczy. - I nie myśl, że możesz u mnie liczyć na taryfę ulgową. Lubię cię jak syna, ale nie będę tolerował synowskiego […]

24 czerwca 2009

- Gdzie wy się podziewaliście? - zapytał Pierwszy Obywatel Gaweł Kurkiewicz.
Adaś Czerniak i Michałek Kamołowski, dwaj spin doktorzy, wzruszyli ramionami. Z powodów oczywistych bolały ich głowy.
- Pewnie chlaliście dniami i nocami… - domyślił się Pierwszy Obywatel i skrzywił się wyrozumiale. - Wam to dobrze, zabieracie dupy w troki i do Brukselki. A ja tu zostanę […]

23 czerwca 2009

Była Pierwsza Dama Jolanda Olecka piłowała paznokcie, siedząc na zydelku przed toaletką. Były Pierwszy Obywatel Oleksander Olecki jak zwykle był już w łóżku i oglądał tenis na Eurosporcie.
- A taka Hilary Plinkton… - zagadnął Olecki. - Najpierw została senatorem, a potem nieomal wygrała wybory pierwszoobywatelskie… A nikt na nią nie stawiał, gdy była żoną Bila […]

22 czerwca 2009

- O, ten Berluskoń to się potrafi urządzić. Lepiej niż nasz Walitłok - powiedział premier Roland Kieł z nutą zazdrości w głosie.
- Daj spokój, stary dziad… Włosy musi sobie farbować - odrzekł minister Rafał Samoliński, który nigdy nie maskował swej rzadkiej szpakowatej czupryny.
- Ale basen ma. I solarium. A my mamy tylko gminne boiska… - […]

19 czerwca 2009

- Endru Olewacki, Endru Olewacki, Endru Olewacki… - powtarzał zdenerwowany premier Roland Kieł.
- Co się tak denerwujesz? - spytał Sławek Kowalski, minister odpowiedzialny za medialny wizerunek premiera.
- Denerwuje mnie Endru Olewacki! Chce zostać Pierwszym Obywatelem! - zawołał Kieł.
- Nie ma co wrzeszczeć - skrzywił się Rafał Samoliński, minister odpowiedzialny za medialny wizerunek premiera. - Endru […]